Kategorie: Wszystkie | Anime | książka | xXx
RSS
poniedziałek, 13 kwietnia 2009

 http://melicja.blogspot.com

poniedziałek, 23 marca 2009
Dostałam!!  Bałam się, że jakiejś Pani na poczcie za bardzo się spodoba (niestety podczas jej podróży szybka się potłukła więc wymieniłam na nową) Ale doszła!! Przesyłka od Loreny  Składam się w pół w ukłonach dla Niej  Jest niedoścignioną mistrzynią w tym co robi
Zapytacie pewnie cóż takiego dostałam od Loreny??
Szybciutko więc odpowiadam - MOTYLA. Ale nie byle jakiego motyla. Wyhaftowany przez Lorenę haftem płaskim... dla mnie technika niebiańska, której boję się tknąć A oto już mój, własny cud

A tutaj adres do bloga cudotwórczyni i mistrzyni rękodzieła: TUTAJ TUTAJ TUTAJ!!!
20:37, meliar , xXx
Link Komentarze (1) »
środa, 18 marca 2009

Wczoraj po obiadku został wysłany lutowy kocurek :)

Muszę przyznać, że najwięcej obaw miałam przy pierwszym kociaku. Stresu co nie miara - zdążę? nie zdążę? czy kupiłam wszystkie nici? czy to ładnie wygląda? jak mnie ocenią? czy ten krzyżyk jest prosty?
Oczywiście wszystko ostatecznie poszło dobrze Co prawda było jedno prucie (na szczęście mało i na początku pracy) i wstydliwie się przyznaję, że spóźniłam się z wysyłką. Sumienie mi teraz spać nie daje i obmyślam plan jakby tu się Niesi przypodobać

Z drugim kotkiem było już tylko przyjemniej i przyjemniej Nie mogłam się powstrzymać i zaczęłam od... no jak to od czego? oczywiście, że od pięknego serducha w kociej łapencji . Lutowy kotek wylądował na kalendarzu arkadji , a już jutro zajrzę do Marty po następny kalendarz - wredotki Asi, aby wyhaftować na nim suszące się majtasy i rudzielca.

Pozdrawiam wszystkie hafciareczki

 

Od CSF 3 - Round Robin koty
01:53, meliar , xXx
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 05 marca 2009
Kompletny zawrót głowy spowodowany... spowodowany.... no nie wiem czym 

Może zacznę od początku tę przydługą historię:

Jak wiecie pomyliłam się przy wyszywaniu styczniowego kotka. Zestresowana i co by tu nie ukrywać - wkurzona maksymalnie zaczęłam prucie, które okazało się wcale niełatwym zadaniem Nerw strzelał co chwilkę, a zgrzyt zębów niósł się po uśpionym domu...

Ale wreszcie!! Uporałam się z kotkiem. Tyle, że z opóźnieniem
Za te opóźnienie jak najbardziej szczerze przepraszam Niesię obiecuję, że taka wpadka już się nie zdarzy

Mój kocur wygląda tak:


Brałam także udział w konkursie na blogu bebezet. Nie zdążyłam wstydliwie więc nie wychylałam się. Do czasu... We wtorek po Walentynkach listonosz wręczył mi paczkę od Grażyny z konkursu u bebezet, w którym o zgrozo napisała, że spóźniła się z wysyłką...
Przerażona szperałam w PM-ach ale nie znalazłam adresu osoby do której miałabym wysłać paczkę. Uratowała mnie Beatka odkopując adres. Szybko więc sprawiłam prezent i znów spóźniona wysłałam do Iwony z Gdańska.
Zgrozo jedyna co się na mnie uwzięłaś... Weszłam dzisiaj na blog Beatki, a nuż jest wiadomość, że wylosowana mi Iwona otrzymała paczuszkę. Szukam więc w blogach w zakładkach jakowejś Iwonki ponieważ nie znam jej nicku ani adresu bloga. Odwiedzałam więc wszystkie blogi po kolei, dopóki nie trafiłam na blog jednej z obdarowanych osób... która napisała, że: wysyłka miała zawierać: poduszeczkę na igły, pocztówkę oraz coś związanego z haftem.
Mój język w tym momencie zaczął obracać przekleństwa w ustach... ale pies popatrzył na mnie zgorszonym wzrokiem Zamknęłam przeglądarkę bo już nie miałam siły na więcej moich pomyłek...

A tutaj piękny prezent od Grażynki biscornu jest po prostu boskie!!!!!!! Zakochałam się w nim, jest dużeeeeeeee i pięknie wyhaftowane. Do tego uszyte serduszko z włochatym paseczkiem i koralikami (muszę je chować bo Fazi się nim baaardzo interesuje) Czekoladek i kawy już nie miałam jak obfocić bo zniknęły w moim pojemnym żołądku Grażynka cudownie także trafiła z dwoma mulinkami DMC których jeszcze nie miałam w swojej kolekcji (ma kobita ten dryg )


Z innej zabawy otrzymałam także paczuszkę od Bebezet:
Zrobiłam od razu po rozpakowaniu zdjęcie bo bałam się, że czekoladki znów nie dotrzymają do obfocenia Mama już zachyliła mi lawendę, a kot na widok woreczka z nią szaleje

DZIĘKUJĘ ZA PACZUSZKI OBU HAFCIARECZKOM

Siedzę teraz nad lutowym kotem. Dzisiaj wieczorem mam zamiar skończyć prezent urodzinowy Uli, a potem wziąć się za akt dla Adriana. Dorwałam także zeszłoroczny prezent ślubny dla znajomych (tych od poduszeczki na obrączki) i oczywiście obfociłam:


14:43, meliar , xXx
Link Komentarze (1) »
piątek, 06 lutego 2009
Taaak. Znalazłam schowany skrzętnie skrawek materiału. Zgrabnie zapakowany wraz z wydrukowanym wzorem oraz nićmi nawiniętymi na bobinki.
To pierwsza z moich większych prac liczonych.
Ujrzałam kiedyś prace Michaela Powella i oniemiałam. Zakochałam się.

W wazonie "Pot of love" umieściłam swoje pragnienia oraz marzenia. Każde serduszko zdawało się oznaczać inne życzenie.

Zazwyczaj gdy zmienię coś we wzorze (czyt. zepsuję) spoglądam na to przymrużonym okiem.
Ale ta praca? O nie! Uważałabym to za grzech .
I jak zwykle na złość moim chęciom... zrobiłam błąd. Cień umieszczony pod wazonem powinien być wykonany półkrzyżykiem. U mnie są to całe krzyżyki.
Za każdym razem gdy biorę swój skarb w dłonie myśl moją przyciąga ten błąd. Wiem, że ten obraz zostanie ze mną na dobre i złe. Jest umieszczony w domu moich marzeń, w przyszłości, w moim życiu. Będę spoglądać na niego codziennie gdy tylko otworzę oczy i wiem, że jeśli zostawię ten błąd będę go z każdym spojrzeniem przypominać. Więc już planuję, że go spruję i wyhaftuję od nowa. tym razem nie odpuszczę

A oto mój skarb aktualnie:


03:21, meliar , xXx
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 03 lutego 2009

 

 

 Piekna opowieść o młodej dziewczynie wykonującej kapelusze. Zostaje ona zmieniona przez złą wiedźmę w staruszkę. Ucieka więc od swych bliskich w poszukiwaniu rozwiązania problemu, a w drodze trafia do zamku czarnoksiężnika Hauru.

 

Zakochałam się t w tym filmie :D

piątek, 30 stycznia 2009
Dzisiaj urodziny mojej rodzicielki 
Więc do oprawy wędruje misio (zostanie wręczony dzisiaj wieczorem wraz z kwiatuchem i życzeniami)

Dodatkowo wynalazłam w zakamarkach moich pudełek z pracami wyszytą niegdyś świniorkę ona także dzisiaj doczeka się oprawienia (wykonana na kanwie 20 jedną nitką DMC)
13:15, meliar , xXx
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 29 stycznia 2009

Jak już kiedyś tam kiedyś pisałam. Jestem niespokojnym i zmiennym stworzonkiem. Nie umiem przy jednej robótce utrzymać się zbyt długo 
Takim to sposobem podganiam po troszku kolejne hafty. Tym razem krzyżyków przybyło w paniusi DMC

Sposobem wbitym do główki przez Martę staram się sukcesywnie robić fragmenty backstitchy, których szczerze nie znoszę. Zawsze zostawiałam tę syzyfową pracę na koniec, ale z doświadczenia wiem, że wtedy tym bardziej nie chce mi się ich dziubać .
No nic, kotkowy szalik spruty więc to dzisiaj on będzie na tapecie

Pozdrawiam Was słodkie hafciarki


A na deser mój stały pomocnik Fazer:

Od Moje zwierzaki

Od Moje zwierzaki
12:20, meliar , xXx
Link Komentarze (1) »
piątek, 23 stycznia 2009

Szlag mnie dzisiaj trafił.
Zakupiłam wczoraj brakujące niteczki do styczniowego kotka i rzuciłam się na niego jak jakaś wygłodniała babeczka na diecie
I to był błąd...

Wstałam dzisiaj rano zadowolona, że kot zaczęty. Usiadłam z nitkami, tamborkami, wzorem i co się okazało??

To co już pisałam na blogu emlut... jestem ślepa

Najpierw nie mogłam dostrzec we wzorze nitki nr 318 już nawet prosiłam Ewę o pomoc, no i wreszcie znalazłam - backstitch nad kotkiem.

Ale jest gorzej niż myślicie... Zaczęłam haftować koci szalik. Tyle, że o zgrozo!! Za wysoko!!
Pomyłka o całe 10 kratek. Nerw mi strzelił. Odłożyłam na chwilę robótkę bo aż mi się krzyczeć chce z powodu przyszłego prucia. Madzialenko obiecuję, że nic nie będzie widać. Dobrze, że teraz to zauważyłam a nie po wyszyciu całego kotka.

Od CSF 3 - Round Robin koty

16:06, meliar , xXx
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 22 stycznia 2009

Akt ma już 15% ;)

Nie wiem z jakich powodów, ale niestety moja przesyłka z prezentem na wymianę świąteczną na forum babskie hobby nie dotarła do nowej właścicielki :(

 

Z tegoż powodu powstał drugi prezent dla użytkowniczki forum o wdzięcznym nicku Zajbel.

Oglądałam strony z pracami Zajbel i jestem po prostu w wielkim i pozytywnym szoku!!

Te prace są po prostu cudne!!

Można je obejrzeć tutaj:

Picasa1

Picasa2

 Uwielbiam wyroby z sizalu, żal mnie ściska za serducho kiedy na jarmarku już nie mogę nigdzie dostrzec rzeczy wykonanych tą techniką :(

Na szczęście trafiłam w losowaniu na użytkowniczkę, która chyba nie krzyżykuje. Pokazuję tu tylko zdjęcia zastępczego prezentu (nie chcę wstawiać pierwszego ze względu, że mógłby się bardziej spodobać ;)). Zakładka wyruszy w trasędzisiaj rano ;)

W końcu prezentacja ;)

 

Zestaw firmy Anchor - tył wykonany cieniowaną muliną DMC nr 57 (są to duże gwiazdki wielkości 2x2 krzyżyki) 

Od Moje prace xXx

Od Moje prace xXx

04:28, meliar , xXx
Link Komentarze (1) »
 
1 , 2
free counters